Peja x Słoń x Paluch - Codzienność (MVP BLEND)


Pobierz Peja x Słoń x Paluch - Codzienność (MVP BLEND) w jakości 320 kbps !!! - bez logowania - za darmo

"... Nie jestem zły, potrafię kochać, pamiętam
Chociaż to przemoc wychowała nas na osiedlach ... "
════════════════════════════════
►►►► Sklep: http://mvpblend.cupsell.pl
►►► fp: http://www.facebook.com/mvpblend/
►► grupa: http://www.facebook.com/groups/1870218429885251/
► insta: http://www.instagram.com/jarynaa_/
► snap: xdavve
════════════════════════════════
► video: peja-tylkodlaorłów/słoń-wstret/paluch-selfmade
════════════════════════════════
►http://www.facebook.com/PejaSlumsAttack/?ref=br_rs
►http://www.facebook.com/wsrh.slon/
►http://www.facebook.com/PaluchOfficial/
════════════════════════════════
►►► oryginały
►http://www.youtube.com/watch?v=msCZfqdA17M
►http://www.youtube.com/watch?v=hWle_UsOct8
►http://www.youtube.com/watch?v=2tjk1sHTJFs
►► inne utwory
►http://www.youtube.com/watch?v=RwsVXhVbTv0
►http://www.youtube.com/watch?v=qSNV03we7Cg
►http://www.youtube.com/watch?v=0eXGatLYt8g
════════════════════════════════
► TEKST

[Peja]
To kolejny wschód słońca nad moim kochanym miastem
A ja piszę mój pamiętnik jak swego czasu Scarface
Jak legendarny trackster trzymam rękę na pulsie
Prawdziwy rap z getta, nikt nie powie oszuście
Bo żyję tu gdzie wiarygodność jest podstawą
Do bycia prawdziwym w grze, bo ja gram w to jak Kaczor
Rozwalam kiepskie radio jak na haju zły porucznik
Przeciw komercyjnym gnidom, Richie gotów do tej kłótni
Pseudo DJ weź mnie lutnij, bo ja mam tu rację raczej
Opierdolę was jak Cheswick opierdolił siostrę Ratchet
Jeszcze zaznaczę, że ten syf idzie na eksport
Towar pierwsza klasa jak stopy M. Bancroft
Posłuchaj tego weź no niejednego niucha dziecko
Kopnę cię mocno w łeb, atakuję zdradziecko
To show jak u Machnitów Richie niczym zwierz na garach
Na serio napierdalam nie przebierając w ofiarach

[Słoń]
Nie miziam się z branżą ,nie szukam w niej kumpli,wbijam w nią,
Wolałbym Jebać bez gumy kurwę która sika krwią,
wybacz boy ale kiedy myślę o tym gównie bluźnię,
Ja po prostu się nie widzę tam jak Nosferatu w lustrze,
Mam logo z mózgiem i wersety które bit gwałcą,
Zaliczyłem debiut w Archiwum X nie w X-Factor,
Nowy porządek gry niczym Paluch i Chris Carson,
Dam Ci czystą kokainę , skurwysynu zwiń banknot,
Robimy click clack flow ,to istna masakra,
Jak picie kawaderyny wąchając kryształ na wiadra,
Słoń to sadysta,kanalia,ta gadka łeb Ci zgniecie,
Twoje zdrowie zagryzamy wódkę dziećmi beczek,
Nie wierze w rząd,nie jestem tych co ślepo biegną za nim,
Ta jebana banda świń ma nas wszystkich serio za nic ,
Pierdol drani, Słoń wypluwa piekło na bit,
Kim są przy mnie trendsetterzy jestem głosem trędowatych,

[Paluch]
Setki sytuacji, w których nie podjąłem działań
Wygrała obojętność taka była cecha stada
Widziałem wiele razy jak człowiek upada
I nie dobijałem go i nie chciałem mu pomagać
Długo pamiętałem i do dziś to brudzi pamięć
Zamiast podać mu rękę, podawałem komuś kamień
Wtedy zrozumiałem, że to niewidoczna krawędź
Jeden błąd i nie ma szansy na poprawę
Nie jestem zły, potrafię kochać, pamiętam
Chociaż to przemoc wychowała nas na osiedlach (tu)
Każdy z nas ma odciśnięte pochodzenia piętna
Lecz dziś nie jestem już typem z siódmego piętra
Na własne życzenie podniosłem sobie poprzeczkę
Zmieniłem otoczenie, choć było wiele wyrzeczeń
Zepsuty doszczętnie przez skrajne podejście
Ale innej drogi nie ma na szczyty najwyższych wzniesień

Facebook