Peja ft. Paluch, Słoń - Życie Nie Rozpieszcza (BraKe Blend)



BraKe na fb: http://www.facebook.com/brakeblends/
Peja: http://www.facebook.com/PejaSlumsAttack/
Paluch: http://www.facebook.com/PaluchOfficial/
Sloń: http://www.facebook.com/wsrh.slon/

instrumental: /youtu.be/LHQ6D8vl90U

tekst:

Peja:

Nie bądź załamany, nie bój się tej zmiany
Ona wyjdzie Ci na dobre Ci mówię nie zaszkodzi
Jak Joasia Brodzik wieczorowej kreacji
Świecami przy kolacji marzysz żeby się zdarzyło
Wiedząc że Cię nie stać na co, na przystawki
Odchodzisz od tematu przykuwając się da ławki
Zmieniasz obiekt pożądania podglądając swe sąsiadki
Młode matki zadbane, ustawione, szalone
Mówisz gdybym miał gablotę, przestań tak myśleć
Mówisz gdybym miał zielone, umysł sobie zaśmiecisz
Gdybyś tylko chciał, mógłbyś być ojcem jej dzieci [czas leci]
Powtarzam im bez przerwy
Mówisz nie na moją kieszeń, mówisz nie na moje nerwy
Zbyt dużo masz rezerwy a zbyt mało, czego werwy
Nie bój się bez przerwy, zmiany są nie uniknione
Jeśli mogę Ci w czymś pomóc to te słowa są złożone
Właśnie po to byś pomyślał, na kompromis przystał
Całe życie jest przed Tobą, więc dlaczego nie korzystasz

Paluch:

To miejski delikates, tu grzech, to Twój pasterz
Rzadko który dzieciak wie jak odmawiać pacierz
Idą na skróty i wiedzą czym jest kradzież
A siła i przemoc to ich jedyny pancerz
Każde podwórko to tematów basen
Mój rap leci tam, częstuje ludzi basem
Swój pozna swego, wrogów witają kutasem
Lamusy lecą w chuja, bo witają się z lasem
Wódka i browar to osiedlowy bankiet
Tylko własna saszeta jest bezpiecznym bankiem
Trudne sprawy na podwórku rozwiązuje bagnet
A stare dzielnice to psiarni główny target
Ulice miasta to popularny market
Tylko gotówka, chowaj swoją kartę
Masz swoją bandę i ja mam swoją bandę
Ceny do negocjacji chyba, że płacisz fantem

Słoń:

Rozdaję kary tym wszystkim,
Którzy zasłużyli na nie
Mów mi "Panie", zaczyna się makabryczny taniec
Twoje życie jest tanie jeśli masz charakter łotra
Mokra plama krwi, podpisany cyrograf
Żar piekielnego ognia trzyma Cię w objęciach
Trafia tu co drugi szkieł, polityk i sędzia
Głębokie nacięcia, znęcam się jak spec
Medytuję otoczony kręgiem czarnych świec
Możesz biec, lecz nie łudź się ucieczką
Agonia, którą poznasz trwa całą wieczność
Piekło to miejsce, z którego nie ma powrotu
A wszystko czego dotykam zamienia się w popiół
Cierpienie jak opium, trwale uzależnia
Najgorsza życiowa trauma wyda Ci się śmieszna
Dzisiaj zamieszkasz w mieście płomieni i zgliszczy
A ból i pokuta to jedyni Twoi bliscy

Facebook